inicio sindicaci;ón
Malo mowie bo malo wiem

WTF?

I znowu pije dzisiaj. Nie najebie sie, nie mam ochoty. Ide do pracy jutro. Pije z nudów.
Po części. Nie pije ze smutku, nie pije żeby coś tam w sobie pozagłuszać. I z przyzwyczajenia pije.
I dla smaku. I zaprawde zaczynam sie coraz gorzej czuć od tego picia. Nawet nie jest przyjemnie.
Poza tym za dużo zjadłem wcześniej i mam ciasno w środku.

I tak jakoś nagle znalazłem sie w dziwnym miejscu. Dotarło do mnie (nie dzisiaj i nie przy okazji
picia, bynajmniej), jak kompletnie i dogłębnie jestem samotny.

I co jest wstrząsające to to, że z tym wnioskiem nie wiąże sie żadne nieprzyjemne uczucie. Szok.
Nigdy wcześniej mi sie to nie zdarzyło. Poczucie samotności było zawsze jak czarna dziura.
Ssało jak ta lala…! A teraz? Bardziej ulga niż cokolwiek innego. Ciekawe dlaczego?

wtf

pacia said,

August 14, 2009 @ 4:11 pm

Dwa tyodnie wstecz rzuciam palenie, jakis konowal z Wadysawowa przepisal mi antybiotyk, który NIE DZIALA na palaczy tytononiu, a ja przeciez wciaz nim jestem… czuje sie podle, lecza mnie nowym antybiotykiem, a przez lzy na jedno oko nie widze… Jak tak Ciebie czytam, to mi przykro, bo jak z Toba mieszkalam, to mozna bylo to Twoje picie jakos usprawiedliwic, ale teraz.. jeszcze jak Ci sie poczucie samotnosci podobac zaczelo, to ja juz watpie w to, ze Ty kiedys do nas wrocisz, ze rzucisz ta prace, ta zagrzybiale mieszkanko i ten posrany smutny kraj… Odezwij sie czasem, cos poklikamy.

RSS feed for comments on this post

Zostaw komenta