inicio sindicaci;ón
Malo mowie bo malo wiem

Archive for September, 2008

Kurwizm

Dzisiaj jest jeden z tych dni, kiedy huśta. Huśta tak kurewsko, że chce sie rzygac.
Tak zwanym egzystencjalny pawiem. Jeden z tych dni, kiedy coś gotuje głowe.
Najprawdopodobniej za chwile przejdzie i bedzie wszystko w porzadku, tylko po to,
żeby za chwilę zacząć od nowa. Jeden z tych dni kiedy twoja głowa wmawia ci, że
wszystko jest złe, brzydkie, popierdolone i nic nie warte, i nie ma ku temu żadnego
realnego powodu. Nie nie, nie, że wszystko dookoła jest nic niewarte… Dookoła wszystko
jest ok, a nawet jeśli nie jest, to ja to oleje. Chociaż, powód chyba jest. Wprost.
Bez ogrodek, bo chyba sprowadza sie to do tego, że go nienawidzę. Nienawidzę go
szczerze i głęboko. Najwyższy czas się do tego przyznać przed samym sobą. Nienawidzę
od pierwszego momentu kiedy sie budzi do momentu kiedy zamyka oczy. Nienawidzę
jak wstaje z łóżka, jak je śniadania, jak chodzi, jak mowi, jak pierdoli glupoty, jak pracuje,
jak odpoczywa, jak rozmawia, jak oddycha, jak je, jak pali, jak pije, jak mysli, jak sie bawi
(o ile w ogole kiedykolwiek sie bawi). Nienawidze jego idiotycznego strachu. Nienawidzę
tego, że jest emocjonalną kurwą. Nienawidzę tego że uważa, ze zawsze wszyscy sa lepsi
i robia wszystko lepiej, wlasciwiej, ładniej. Nienawidzę go za to, że uważa ze warto, kiedy
nie warto i odwrotnie. Nienawidze tego, ze potrafi sie usmiechnac wtedy kiedy nie powinien.
Nienawidzę tego, że nie mówi kiedy go boli. Wszystko robi zle i nienawidze go za to, nienawidze
go za to ze tak uwaza. No i co? Gówno. Wszystko to oczywiscie bzdury i tego tez nienawidze,
bo skoro tak, to powinno byc inaczej. I co? I gowno. Poczekam. Przejdzie. Koło popołudnia.
Aha, i nienawidze czekac.

K-space

Reklame taka kiedys robilem dla gazety.
Klient zamowil. Coz…
Wtajemniczeni beda wiedziec o co biega.

nabrudziło się